Zamach nie zatrzymał kampanii
Stawką wczorajszych wyborów do wyższej izby parlamentu Japonii jest umocnienie pozycji premiera Fumio Kishidy
Dwa dni przed niedzielnym głosowaniem zastrzelony został Shinzo Abe – były szef japońskiego rządu, nadal mający silną pozycję w rządzącej konserwatywnej Partii Liberalno-Demokratycznej. Abe był najdłużej urzędującym premierem w powojennej historii kraju, władał nieprzerwanie od 2012 do 2020 r., a jego polityka gospodarcza otrzymała nazwę „abenomiki”. Z urzędu zrezygnował ze względu na problemy zdrowotne.
Zabójcą jest 41-letni Tetsuya Yamagami. Japonia utrzymuje karę śmierci za okrutne zbrodnie, czyli wielokrotne morderstwa lub morderstwa uznane za szczególnie haniebne. Zabójstwo kluczowego polityka może pasować do tego kryterium. Mężczyzna zeznał, że zdecydował się na taki ruch, bo wierzy, że Abe był związany z grupą religijną, do której żywi urazę (jego matka miała popaść w kłopoty po przekazaniu zbyt dużej sumy pieniędzy na cele organizacji). Policja nie ujawniła na razie, o jaką grupę mogłoby chodzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.