Starcie tytanów dyplomacji z obydwu stron barykady
Rozmowy USA z Rosją to otwarte starcie weteranów polityki zagranicznej, zazwyczaj rzadko goszczących na pierwszych stronach światowych gazet
Powściągliwe gesty, proste, drewniane stoliki, za nimi dwie delegacje, a pośrodku pomieszczenia amerykańskie i rosyjskie flagi. Surowy wystrój sali negocjacyjnej w stałym przedstawicielstwie Stanów Zjednoczonych przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie dobrze oddawał chłód panujący w relacjach dwustronnych, przypominający napięcia z okresu zimnej wojny czy niektóre spory ostatnich 30 lat. Stawka ponownie jest niebagatelna. Przy koncentracji wojsk rosyjskich wokół Ukrainy chodzi o przyszłość NATO oraz politykę bezpieczeństwa w Europie Środkowej i Wschodniej.
Nie bez powodu „The Wall Street Journal” pisał o największym kryzysie bezpieczeństwa na linii Waszyngton–Moskwa od upadku Związku Radzieckiego. Delegacji Stanów Zjednoczonych w Genewie przewodziła drobna kobieta, rosyjskiej – postawny mężczyzna. Pierwsza to Wendy Sherman, numer dwa amerykańskiej dyplomacji, drugi to Siergiej Riabkow, wiceszef rosyjskiego MSZ. Rozpoczęty w tym tygodniu dialog rzucił ich w sam środek wiru wydarzeń. Muszą się mierzyć z odpowiedzialnością i zainteresowaniem mediów, które zazwyczaj dotyczą ich szefów – sekretarza stanu Anto ny’ego Blinkena i ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.