Chiński taniec niemieckiej koalicji
Niemiecki rząd w swojej nowej strategii nie zdecydował się na żadne odgórne ograniczenia współpracy handlowej z Chinami, choć sugeruje taką drogę
O tym, że będzie musiała nastąpić rewizja relacji Starego Kontynentu z Chinami, było wiadomo od momentu wybuchu wojny w Ukrainie i wyklarowania się stosunków rosyjsko-chińskich. UE jednak dopiero w tym roku przyspieszyła dyskusję, która jest podbudowywana kolejnymi danymi o nie pokojącym unijnych liderów uzależnieniu europejskich gospodarek, w tym zwłaszcza przemysłu, od współpracy z Pekinem. Po prezentacji strategii bezpieczeństwa gospodarczego UE, którego centralnym punktem jest uniezależnianie się od Chin, oraz na dwa tygodnie po przeprowadzeniu pierwszej większej dyskusji na szczycie w Brukseli swoją strategię wobec Państwa Środka przedstawiły Niemcy.
W dokumencie opublikowanym pod koniec ubiegłego tygodnia rząd Olafa Scholza skrytykował Chiny za naruszanie praw człowieka wobec Ujgurów, a także Tybetańczyków i mieszkańców Hongkongu i zapewnił o dalszym wsparciu unijnych sankcji w przypadku „poważnych” naruszeń. Chiny są określane – identycznie jak zrobili to na ostatnim szczycie unijni liderzy – jako partner, konkurent i rywal systemowy. Największa zmiana w podejściu Berlina jednak to zarzut, że Pekin przez system dotacji państwowych dla kluczowych przedsiębiorstw może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i dobrobytu Niemiec, a budowana przez Chiny sieć zależności gospodarczych może być przez ten kraj wykorzystywana do realizacji interesów politycznych. Niemiecka strategia nie jest jednak tak jastrzębia, jak chcieli tego Zieloni, w tym reprezentująca w rządzie Olafa Scholza to ugrupowanie szefowa MSZ Annalena Baerbock. Koalicjant SPD chciał do dokumentu wprowadzić znacznie więcej zobowiązań dla przedsiębiorstw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.