Etapy tour de Pegasus: Izrael, Polska i Węgry
Europosłowie z komisji ds. inwigilacji są niezadowoleni z dotychczasowych zeznań NSO Group, producenta oprogramowania. O szczegóły zamierzają zapytać podczas wizyty w Izraelu
Choć NSO Group, producent Pegasusa, od początku współpracuje z komisją Parlamentu Europejskiego, zeznania przedstawicieli firmy nie zadowalają europosłów. Członkowie komisji twierdzą, że pracownicy NSO podczas przesłuchań unikali odpowiedzi na najważniejsze pytania, w tym dotyczące gromadzenia danych osób inwigilowanych za pomocą narzędzia szpiegowskiego. Oficjalnie NSO utrzymuje, że nie przetrzymuje żadnych danych, a ich jedynym dysponentem jest państwo, które zakupiło od nich oprogramowanie.
Europosłowie we wnioskach końcowych z prac mają też zaproponować wypłatę odszkodowań dla obywateli UE, którzy byli bezprawnie podsłuchiwani Pegasusem. – Osoby, którym zabrano życie prywatne, muszą wiedzieć, co się dzieje z danymi zawierającymi informacje o ich najbardziej prywatnych sprawach. Jako komisja jesteśmy zdania, że jeśli Pegasus został użyty niezgodnie z przeznaczeniem, czyli nie do walki z przestępczością lub terroryzmem, to wszystkie poszkodowane osoby powinny otrzymać odszkodowania – mówi nam europosłanka Polski 2050 Róża Thun. Zastrzega, że na tym etapie prac jest za wcześnie, żeby mówić o konkretnych rozwiązaniach prawnych i kwotach. Te zostaną doprecyzowane we wnioskach końcowych, których możemy się spodziewać wiosną 2023 r., kiedy komisja będzie podsumowywać prace (lub ich pierwszy etap, jeśli będzie potrzeba przedłużenia działań europosłów).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.