Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Iskrzy na linii Bruksela–Pekin

25 kwietnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Państwa bałtyckie chcą wyjaśnień od Chin w sprawie podważania przez ambasadora w Paryżu suwerenności, a szef dyplomacji UE wzywa do monitorowania Cieśniny Tajwańskiej

Relacje UE z Chinami od kilku tygodni były zaplanowane jako temat rozmów szefów dyplomacji państw członkowskich podczas wczorajszej Rady ds. Zagranicznych. „27” miała jednak skoncentrować się głównie na sprawach handlowych, w tym współpracy z USA jako przeciwwagi dla Pekinu oraz na wypracowaniu jednolitego stanowiska w kontekście wojny w Ukrainie (i potencjalnego zaangażowania Państwa Środka we wsparcie Rosji) oraz sytuacji w Cieśninie Tajwańskiej. Tym bardziej że francuski prezydent Emmanuel Macron zasiał wątpliwość co do szansy wypracowania zgody wobec Tajwanu, twierdząc, że UE nie może w tej kwestii ulegać zarówno Pekinowi, jak i Waszyngtonowi. Nowej dynamiki wczorajszym rozmowom nadał natomiast apel szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella, który wezwał marynarki wojenne państw UE do patrolowania Cieśniny Tajwańskiej.

W praktyce jedynie Niemcy, Francja i Holandia mają okręty zdolne do monitorowania aż tak odległych od swoich granic regionów świata. Choć trzy wspomniane państwa nie odpowiedziały jeszcze wprost na odezwę Borrella, to dotychczas bardzo rzadko zdarzało się, żeby ich jednostki przepływały przez Cieśninę Tajwańską. Według władz w Tajpej do ostatniego takiego wydarzenia doszło na początku tego miesiąca z udziałem francuskiej fregaty obserwacyjnej Prairial. Niemiecka fregata Bayern z kolei nie była widziana na wodach Indo-Pacyfiku od dwóch dekad, z wyjątkiem jednego rejsu w 2021 r., kiedy to jednak zdecydowała się ominąć Cieśninę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.