Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kijów czeka na opinię o członkostwie, UE liczy pieniądze

21 czerwca 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dziś Bruksela ma przekazać państwom członkowskim ustną opinię w sprawie wniosków o członkostwo w UE Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. Jednocześnie „27” rozpoczyna rewizję wieloletniego budżetu, w którym ma się znaleźć dodatkowe 50 mld euro dla Kijowa

Ustna opinia na temat trzech wniosków akcesyjnych miała się pojawić zgodnie z zapowiedzią Komisji Europejskiej wiosną. Dziś mają ją usłyszeć ambasadorowie państw członkowskich, natomiast jutro zostanie ona przekazana i omówiona w gronie ministrów ds. UE, którzy spotkają się na ostatnim nieformalnym spotkaniu podczas szwedzkiej prezydencji. Choć opinia ustna, której pisemne rozwinięcie ma się pojawić zimą, będzie dotyczyła trzech państw, to największa uwaga w UE jest skupiona na Ukrainie – nie tylko z powodu wojny, lecz także największych postępów na tle pozostałych państw we wdrażaniu unijnego prawa. Od kilku miesięcy europejskie media spekulują, jakoby Ukraina mogła otrzymać zielone światło na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych – to właściwie przedostatni etap na drodze do członkostwa, ale i najdłuższy. Państwo, które je otrzyma, musi wdrożyć zalecenia Komisji w poszczególnych obszarach prawodawstwa i dopiero po spełnieniu wszystkich wytycznych może zostać w przyszłości przyjęte do Unii. Choć Kijów podkreśla, że znacznie zintensyfikował prace nad zaleconą reformą trybunału konstytucyjnego oraz wprowadzaniem przepisów określanych jako „antyoligarchiczne”, a także rozpoczął reformę rynku medialnego, to część państw zachodniej Europy pozostaje sceptyczna wobec tempa wdrażanych zmian. Jeszcze gorzej są oceniane wysiłki Mołdawii, wobec której głównym zarzutem jest niedostateczna walka z korupcją, a Gruzja w przeciwieństwie do dwóch pozostałych państw wciąż nie otrzymała statusu państwa kandydującego i nie jest przesądzone, że otrzyma go w tym roku.

Poza omówieniem trzech opinii ministrowie ds. UE przedyskutują kształt przyszłej polityki rozszerzenia. Wciąż bowiem toczą się równolegle procesy akcesyjne Albanii i Macedonii Północnej, a potencjalnie Unia chciałaby jeszcze silniej zaznaczyć swoją obecność na Bałkanach. Jutrzejsza dyskusja ma się toczyć w trzech grupach prowadzonych przez kolejne prezydencje w Radzie: szwedzką (trwającą do lipca), hiszpańską (rozpoczynającą pracę w lipcu) i belgijską (rozpoczynającą pracę w styczniu przyszłego roku). Polska będzie o rozszerzeniu „27” rozmawiać w grupie z Belgią, Danią, Niemcami, Łotwą, Maltą, Portugalią, Rumunią, ze Słowacją oraz z przedstawicielami Sekretariatu Generalnego Rady. Co istotne, prezydencja szwedzka podkreśla, że dyskusji o polityce rozszerzenia nie będzie towarzyszyła kwestia potencjalnych zmian traktatowych. Te – obecnie – prezydencja uznała za zbyt dzielące i kłopotliwe, zwłaszcza w obliczu wojny w Ukrainie, kryzysu ekonomicznego i coraz większych wyzwań związanych z zieloną transformacją. Rozmowy ministrów mają też stanowić punkt wyjścia do debaty unijnych liderów, którzy spotkają się na szczycie w Brukseli pod koniec przyszłego tygodnia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.