Dziennik Gazeta Prawana logo

Niebezpieczne związki

13 września 2018

Dziś jak nigdy warto zadać pytanie, jak zbieżne są interesy geopolityczne Budapesztu i Warszawy. Być może dobrze jest na nie odpowiedzieć, porównując terminarze prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Viktora Orbána. 18 września ten pierwszy spotka się w USA z Donaldem Trumpem. Ten drugi w Moskwie z Władimirem Putinem

Unia Europejska jest wyimaginowaną wspólnotą, z której dla nas niewiele wynika. Niech nas zostawią w spokoju i pozwolą naprawiać Polskę” zaapelował w Leżajsku Prezydent RP Andrzej Duda. „Obrażacie nie mnie, lecz wszystkich Węgrów, przestańcie nas pouczać” – gniewnie brzmiał w Parlamencie Europejskim premier Węgier Viktor Orbán podczas debaty o uruchomieniu procedury, o której mowa w artykule 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) – sprawdzanie rządów prawa – wobec jego kraju. Ekipy rządzące obecnie w Budapeszcie i w Warszawie łączy wspólna wizja Unii Europejskiej (UE) z wyraźną preferencją dla luźniejszej formy integracji, niechęcią do emigrantów i jednoczesnym oczekiwaniem, że UE będzie łożyć środki na modernizację ich krajów. Politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS) idą nawet dalej, twierdząc, że wspólnie z Węgrami (i 10 innymi krajami) będziemy budować Trójmorze – związek państw Europy Środkowowschodniej stanowiący przeciwwagę wobec Brukseli i francusko-niemieckiej dominacji w Unii. Na Węgrzech polski pomysł Trójmorza umysłów raczej nie rozpala i rozważa się go wyłącznie, jeśli w ogóle, w kategoriach ekonomicznych. Niemniej łącząca Warszawę i Budapeszt niechęć do UE staje się przyczynkiem od wspomnień romantycznej wizji relacji polsko-węgierskich i kultywowania przekonań o spójności ich geopolitycznych perspektyw. Warto więc zadać dziś pytanie, jak zbieżne są w istocie interesy geopolityczne Budapesztu i Warszawy.

Pozostało 89% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.