Kanclerz jednak żelazna?
Niedzielna zapowiedź dymisji szefa MSW Horsta Seehofera, kierującego sprzymierzoną z Angelą Merkel bawarską CSU, okazała się blefem. Minister toczący z Merkel bój o migrantów dał sobie trzy dni na dojście z kanclerz do porozumienia. Łagodniejsze komunikaty częściowo wynikają z problemów, jakie mogłyby czekać bawarskie ugrupowanie, gdyby doszło do rozwodu z CDU.
Przed trzema laty to właśnie przez Bawarię szła w stronę reszty Niemiec wielotysięczna kolumna uchodźców i migrantów. Dlatego elity polityczne z Monachium zachowują relatywnie większą ostrożność wobec lansowanej wówczas przez Merkel polityki otwartych drzwi. I z większą niż inni nieufnością podeszły do ubiegłotygodniowe go porozumienia wynegocjowanego na szczeblu unijnym. Ten tydzień po każe, czy Seehoferowi uda się dojść do porozumienia z szefową rządu. Ma jednak słabe karty, bo także w CSU nie wszystkim uśmiecha się wojna z sojuszniczym ugrupowaniem. ©℗ A12
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu