Francja protestuje przeciw temu, jak głosuje
10,6 mln Francuzów dało skrajnie prawicowemu Zjednoczeniu Narodowemu zwycięstwo w I turze wyborów parlamentarnych. W odpowiedzi na ulice Paryża wyszły tysiące osób, by zaprotestować przeciw obozowi Marine Le Pen. Przed zaplanowaną II turą dyskusje koncentrują się wokół możliwości zbudowania przeciwwagi dla prawicy przez centrowy obóz Macrona i lewicę, która zajęła drugie miejsce. Dogrywka czeka ok. 500 okręgów, czyli właściwie cały kraj, ale prawica może mieć problem z uzyskaniem samodzielnej większości. W rozdrobnionym i skłóconym obozie prezydenckim trwają próby uzgodnienia wspólnych z lewicą kontrkandydatów dla partii Le Pen. Tymczasem inwestorzy uznali, że czarnego dla nich scenariusza uda się uniknąć. Jak się wydaje, skrajna prawica ma małe szanse na sformowanie samodzielnej większości w parlamencie. © ℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.