Mario Draghi. Kandydat awaryjny
Ursula von der Leyen pozostaje najbardziej prawdopodobną kandydatką do ponownego pokierowania Komisją Europejską. Na finiszu kampanii pojawiają się jednak potencjalni rywale, w tym były premier Włoch – Mario Draghi
Unijny worek ze spekulacjami o obsadzie najważniejszych stanowisk w instytucjach europejskich rozwiązał się na dobre, mimo że szefowie państw i rządów oficjalnie usiądą do rozmów dopiero po ogłoszeniu wyborów i składu Parlamentu Europejskiego. Większość dyplomatów i ekspertów, z którymi rozmawialiśmy w ostatnich tygodniach, przekonuje, że obecna szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jest faworytką w wyścigu o drugą kadencję. Niemka prowadziła swoją kampanię bez większych zapowiedzi legislacyjnych, ale jej osią uczyniła obronność, bezpieczeństwo oraz rozwój konkurencyjności europejskiego jednolitego rynku. Dziś jednak coraz częściej jako jej konkurent wymieniany jest były premier Włoch Mario Draghi, choć wciąż nie wiadomo, kto miałby formalnie wystawić jego kandydaturę. Każdemu państwu bowiem według obecnych zasad przypada jeden komisarz, a premier Giorgia Meloni ma zdecydowanie innych faworytów niż były szef włoskiego rządu.
Wybór Macrona
Draghi dał się poznać jako zbierający dobre recenzje szef Europejskiego Banku Centralnego, a w ostatnich latach jako premier technicznego rządu, którego zadaniem było opanowanie chaotycznej sceny politycznej do momentu rozpisania wyborów. Ostatecznie rząd Draghiego przetrwał półtora roku, choć stanowił dość egzotyczny przykład koalicji gromadzącej Ruch Pięciu Gwiazd, Partię Demokratyczną, Ligę Północną czy Forza Italia. W Brukseli ówczesny premier Włoch jawił się więc jako osoba od zadań specjalnych. I takim też zadaniem miało być dla niego stworzenie nowego planu gospodarczego dla UE, choć entuzjastą takiego kroku był przede wszystkim prezydent Francji Emmanuel Macron. Recepty Draghiego dla Europy są bowiem niemal całkowicie zbieżne z wizją UE Macrona i obecnie były prezes EBC traktowany jest raczej jako element presji Pałacu Elizejskiego na Niemcy oraz Europejską Partię Ludową niż realna propozycja przewodniczenia Komisji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.