Ostrzeżenie dla centroprawicy
W niedzielę Chorwaci zdecydują, czy Kolinda Grabar-Kitarović pozostanie prezydentem na kolejną kadencję. Po pierwszej turze nie jest już faworytką
Obecna chorwacka prezydent Kolinda Grabar-Kitarović na początku wyborczego wyścigu była pewnym faworytem do reelekcji. Rozpoznawalna poza granicami państwa (wspólnie z Warszawą mocno się zaangażowała w powołanie Inicjatywy Trójmorza), na krajowym podwórku grała rolę wyluzowanej przywódczyni pozostającej blisko ludu. Ale w czasie kampanii okazało się, że spora część wyborców od pierwszej kobiety w prezydenckim fotelu woli piosenkarza Miroslava Škorę.
Pełne wyniki pierwszej tury podano dopiero przedwczoraj, tydzień po głosowaniu. Wszystko przez jedną urnę z maleńkiego lokalu wyborczego w gminie Barilović w środkowej części kraju, z której przed tygodniem wyjęto 37 kart do głosowania, choć głosowało zaledwie 31 osób. Wybory trzeba było tam powtórzyć. W dogrywce w niedzielę wzięło udział jedynie ośmioro wyborców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.