Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak o klimat w Unii grają Węgrzy

16 grudnia 2019

W ęgry przystąpią do inicjatywy klimatycznej Komisji Europejskiej. To było pewne i to pomimo dobiegających z Budapesztu jeszcze przed ubiegłotygodniowym szczytem w Brukseli głosów niezadowolenia. Węgry zdecydowały się na taki krok, bo im się to opłaca. Przystępują do porozumienia, bo już realizują wytyczne dotyczące osiągania neutralności klimatycznej.

Warto pamiętać, że rok temu węgierskie władze zadeklarowały, że do 2030 r. zrezygnują z wykorzystywania węgla przy produkcji energii. Wytyczne KE dotyczące udziału OZE w miksie energetycznym wynosiły 13 proc. Obecnie jest to już 14 proc. i wskaźnik ten stale rośnie. Ponad połowę użycia energii odnawialnej stanowi biomasa, stosowana m.in. w elektrowni Mátra. Pozostały znaczący udział to energia słoneczna i geotermalna.

Węgierskie władze już na wstępie wskazały, że popierają działania zmierzające do przeciwdziałania zmianom klimatu. Jednak swoje stanowisko uzależniały od czterech kwestii: po pierwsze, aby koszt transformacji nie został przerzucony na uboższe państwa; po drugie, by transformacja nie wywołała wzrostu cen energii i żywności, które uderzą w obywateli; po trzecie zabezpieczenia dodatkowych środków w ramach funduszu spójności i po czwarte – aby UE wspierała dalszy rozwój technologii nuklearnej. Na każdym z tych obszarów Budapeszt ma swoje interesy. Z racji tego, że ceny energii są na Węgrzech kształtowane odgórnie. Obecnie są one zamrożone, a państwo, przyjmując rolę aktywnego regulatora cen, może Węgrom niejako rekompensować koszty poprzez stopniowe i długotrwałe obniżki cen. Co nie generuje specjalnego kosztu dla budżetu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.