Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Być albo nie być Wojciechowskiego

Szefowa KE Ursula von den Leyen nie może ryzykować odrzuceniem całego składu KE
Szefowa KE Ursula von den Leyen nie może ryzykować odrzuceniem całego składu KEembuk-importer
30 września 2019

Wysłuchania kandydatów na komisarzy w europarlamencie to dobrze zaplanowany spektakl

Bez zielonego światła ze strony komisji prawnej PE kandydat nie może stanąć do wysłuchania. Z powodu nieścisłości w oświadczeniach majątkowych, których dopatrzyli się europosłowie, ten proces zablokowano w stosunku do Węgra László Trócsányiego i Rumunki Rovany Plumb. Kierująca nową Komisją Europejską Ursula von der Leyen nie zdecydowała jeszcze o dalszym losie obojga, ale nieoficjalnie mówi się o tym, że Bukareszt i Budapeszt wskażą nowych kandydatów. W innym przypadku szefowa KE ryzykowałaby odrzuceniem całego składu KE. Ona sama została w lipcu wybrana na przewodniczącą głosami zaledwie dziewięciu europosłów.

Doradca premiera Paweł Jabłoński uważa, że Janusz Wojciechowski ma duże szanse na uzyskanie aprobaty. Podkreśla jednak, że sprawa nie jest przesądzona. – Jesteśmy nastawieni pozytywnie, zwłaszcza po decyzji komisji prawnej, choć oczywiście nie wykluczamy innych scenariuszy. W tej sytuacji jest bardzo wiele różnych czynników. Proszę spojrzeć na Belga. On przeszedł komisję prawną bez jednego głosu sprzeciwu, chociaż za nim się ciągną sprawy, które mogą w każdej chwili wybuchnąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego portfolio – mówi. Chodzi o Didiera Reyndersa, który w KE von der Leyen ma być komisarzem odpowiedzialnym za sprawiedliwość. Belgijska prokuratura prowadziła wstępne postępowanie w sprawie o korupcję i pranie pieniędzy, w które Reynders miał być zaangażowany. W piątek zostało ono umorzone ze względu na brak dowodów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.