Austriackie marzenie o zamianie tirów na pociągi
Wiedeń chce zmusić przewoźników do przerzucenia się na kolej. W tym celu utrudnia ruch ciężarówkom na kluczowej przeprawie przez Alpy
Ograniczenia nakładane przez Austriaków uderzyły w przewoźników z Niemiec i Włoch. Po ostrych wypowiedziach niemieckiego ministra transportu Andreasa Scheuera, który oskarżył Wiedeń o ograniczanie swobodnego ruchu towarów i zagroził skargą do UE, strony usiadły do rozmów. Mediatorem jest Komisja Europejska. Negocjacje od końca sierpnia prowadzą eksperci, ale na razie nie przyniosły one przełomu.
Z położonej na granicy między Austrią a Włochami przełęczy Brenner masowo korzystają niemieccy przewoźnicy, bo to najdogodniejsze połączenie tranzytowe z Włochami. Nadmierny ruch od lat niepokoi mieszkańców Tyrolu, którym doskwierają hałas i smog. Władze regionu próbują rozładować nadmierny ruch tirów, wprowadzając utrudnienia. Jak mówi Kamil Wolański z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK), chodzi o to, by przewoźnicy kierowali swoje ciężarówki na tory. Takie przewozy realizuje pociąg RoLa z platformami dla tirów. Przewoźnik na swojej stronie internetowej informuje, że rocznie RoLa przewozi ponad 170 tys. ciężarówek. Autostradą przez Brenner w tym samym okresie przejeżdża 2,5 mln tirów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.