Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Doktryna Mitchella-Boltona przeciw żelaznej kurtynie

Wołodymyr Zełenski i John Bolton
Wołodymyr Zełenski i John Bolton
2 września 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

P ozostający w cieniu spotkań na wysokim szczeblu, a zakończony w Warszawie dyplomatyczny tour Johna Boltona będzie najprawdopodobniej najbardziej wymiernym rezultatem ofensywy USA w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa przed Warszawą odwiedził Kijów, Kiszyniów i Mińsk. Trzy stolice kluczowe również z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa Polski. Rozmowy w każdej z nich można uznać za doprecyzowywanie doktryny Mitchella-Boltona (Wess Mitchell do niedawna był asystentem sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji), która nie przewiduje wariantu ustanowienia wyłącznej strefy wpływów Rosji w państwach byłego ZSRR graniczących z UE i NATO. Zakłada ona również wypychanie i powstrzymywanie Chin przed ekspansją w Europie Środkowej i Wschodniej.

W Kijowie Bolton jednoznacznie dał do zrozumienia, że Amerykanie nie będą obojętnie przyglądali się wykupowi przez Chińczyków udziałów w budującym silniki do dużych samolotów transportowych koncernie Motor Sicz. Jeśli deal zostanie dopięty, Pekin w kolejnych latach będzie w stanie zbudować flotę samolotów o parametrach C-5 Galaxy czy An-124 Rusłan i tym samym zdobędzie zdolność do prowadzenia operacji wojskowych w odległych od Chin kontynentalnych rejonach świata. Jak potwierdził w rozmowie z DGP Ołeksandr Danyluk, bliski współpracownik Wołodymyra Zełenskiego, między innymi dlatego temat był przedmiotem rozmów Boltona z prezydentem Ukrainy. Doradca Trumpa namawiał również Zełenskiego do wstrzemięźliwości w negocjacjach o przyszłości Donbasu. Przekładając to z języka dyplomatycznego, chodzi o to, by 41-letni polityk bez większego doświadczenia nie dał się ograć w rozmowach z Władimirem Putinem. I by nie okazało się za kilka miesięcy, że separatystyczne republiki – ługańska i doniecka – zostały zalegalizowane jako autonomiczne podmioty w składzie sfederalizowanej Ukrainy. Powstałaby w ten sposób swoista „Partia Noworosja” pełniąca rolę zasobu Kremla, który blokuje decyzje Kijowa w sprawach międzynarodowych.

Bolton poparł też budowanie przez nową ekipę w Kijowie instytucji antykorupcyjnych, które wraz z ruszającym niebawem procesem prywatyzacyjnym mogą okazać się gwarancją bezpieczeństwa dla amerykańskich inwestorów zainteresowanych udziałem w przejęciach na ukraińskim rynku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.