Śmigłowiec Macierewicza w chińskiej mgle
F irma z Państwa Środka powiązana z Armią Ludowo-Wyzwoleńczą wykupiła większościowe udziały w Motor Siczy, która miała produkować polsko-ukraiński śmigłowiec Antoniego Macierewicza. Maszyna, o której w wywiadzie dla magazynu „Sieci” w 2016 r. mówił ówczesny szef MON, miała być alternatywą dla zarzuconego kontraktu na caracale. Umowa z Chińczykami kończy jednak temat projektu. Według ukraińskiej prasy deal był przedmiotem wczorajszych rozmów doradcy Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa Johna Boltona z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Waszyngton postrzega przejęcie Motor Siczy jako zagrożenie w rywalizacji z Pekinem. Jak wynika z informacji DGP, w rozmowy z Chińczykami na temat przyszłości firmy zaangażowany był osobiście wicepremier Ukrainy Stepan Kubiw. Motor Sicz specjalizuje się m.in. w budowie silników do samolotów transportowych An-124 Rusłan i An-225 Mrija. © ℗ A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.