Falstart Macrona w europarlamencie
F r ancuski prezydent nadal pozostaje wielką nadzieją euroentuzjastów w Europie, ale jego gwiazda zaczyna powoli tracić blask. I nie chodzi o to, że rozpędzonemu przez niego prounijnemu silnikowi zaczyna brakować paliwa. Dobry wynik liberałów w wyborach europejskich pokazuje, że zapotrzebowanie na ambitne postulaty napędzające integrację jest spore. Problemem są natomiast taktyczne błędy francuskiego przywódcy.
Jego zwycięstwo w wyborach prezydenckich i parlamentarnych dwa lata temu było tym bardziej spektakularne, że nikt się nie spodziewał, iż w czasach rozlewającego się eurosceptycyzmu można odnieść sukces dzięki hasłu „więcej Unii”. Niesiony na fali europejskiego renesansu Emmanuel Macron po majowych wyborach miał wjechać na białym koniu do PE wraz z armią francuskich euroentuzjastów gotowych do zmieniania Unii zgodnie z jego śmiałą wizją. Francuski przywódca musi jednak wstrzymać konie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.