Trzy powyborcze scenariusze dla Izraela
Sondaże nie dawały nikomu pewności na zbudowanie większościowej koalicji
Na ogłoszenie oficjalnych wyników wczorajszych wyborów parlamentarnych w Izraelu trzeba będzie jeszcze poczekać, ale politycy już zabrali się do intensywnych negocjacji, które mają zakończyć trwający kryzys władzy.
– Wciąż brakuje mi jednego lub dwóch miejsc w Knesecie do utworzenia stabilnego rządu – mówił premier Binjamin Netanjahu podczas niedzielnej rozmowy w wojskowym radiu Galej Cahal. Prawicowy Likud faktycznie miał uzyskać najlepszy wynik spośród wszystkich frakcji. Nie jest to jednak równoznaczne ze zwycięstwem. Według przedwyborczych sondaży Netanjahu mógł liczyć na 30–33 mandaty w 120-osobowym Knesecie, więc znowu będzie musiał znaleźć partnerów koalicyjnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.