Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Syryjscy dżihadyści biorą Aleppo i prą na Damaszek

2 grudnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Tak szybkich postępów siły syryjskiej zbrojnej opozycji nie robiły jeszcze nigdy. Rosjanie obiecali siłom rządowym większe dostawy broni

Nadspodziewanie gładka ofensywa islamistów w północno-zachodniej Syrii. W ciągu kilku dni, poczynając od środy, rebelianci związani z Organizacją Wyzwolenia Lewantu (Hajat Tahrir asz-Szam, HTSz) wyparli siły rządowe z większej części Aleppo i podeszli pod Hamę, gdzie mieści się rosyjska baza lotnictwa wojskowego. Działacz opozycji z Aleppo Abd al-Kafi al-Hamdu powiedział w rozmowie z „The Washington Post Sunday”, że to „największy sukces w historii rewolucji”, trwającej od 2011 r. Dżihadyści są w tej operacji taktycznie wspierani przez bardziej umiarkowane, protureckie Syryjskie Siły Demokratyczne. To największa od czterech lat eskalacja wojny w Syrii. Decyzja o ataku na Aleppo może mieć związek z osłabieniem Rosjan na wojnie z Ukrainą oraz proirańskiego Hezbollahu, który stracił gros sił podczas starć z Izraelem w południowym Libanie. To właśnie wsparciu Moskwy i Teheranu prezydent Syrii Baszar al-Asad zawdzięcza utrzymanie władzy.

Siły rządowe przyznały w sobotę, że „czasowo wycofały się” z północno-zachodnich dzielnic Aleppo. Oddziały al-Asada dzięki pomocy Iranu i Rosji kontrolowały to niegdyś największe miasto Syrii od ośmiu lat. Świadkowie mówią, że siły HTSz wkroczyły do metropolii niemal nieniepokojone. Miały też one zająć ponad 100 mniejszych miejscowości, w tym bazę lotniczą Abu ad-Duhur, oraz wziąć pod kontrolę pewne odcinki szosy M5 łączącej Aleppo ze stołecznym Damaszkiem. Niektóre źródła podają, że Rosjanie porzucili własną bazę w Hamie. Pretekstem do ataku był wtorkowy ostrzał artyleryjski miasta Ariha przez siły rządowe, w którym miało zginąć 16 cywilów. Al-Asad zapowiedział, że „Syria będzie nadal bronić integralności terytorialnej przed terrorystami i ich stronnikami, i jest w stanie pokonać ich i unicestwić z pomocą sojuszników i przyjaciół”. Takie słowa według kancelarii prezydenta Syrii miały paść w rozmowie telefonicznej al-Asada z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejkiem Muhammadem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.