Bliskowschodni gambit Trumpa
Mimo sprzeciwu znacznej części swojej bazy wyborczej amerykański przywódca Donald Trump zdecydował się dołączyć do wojny Izraela z Iranem. W weekend USA przeprowadziły naloty na irańskie obiekty nuklearne w Fordo, Natanż i Isfahan.
W telewizyjnym orędziu prezydent USA określił je mianem „spektakularnego sukcesu militarnego” i ostrzegł Teheran przed zemstą. – Iran, tyran Bliskiego Wschodu, musi teraz zawrzeć pokój. Jeśli tego nie zrobi, przyszłe ataki będą znacznie silniejsze i o wiele łatwiejsze do przeprowadzenia – oświadczył.
Póki co Irańczycy starają się bagatelizować znaczenie ostrzału na obiekty nuklearne. Twierdzą, że były one ewakuowane już kilka miesięcy temu. Marcin Krzyżanowski z UJ nie wyklucza, że zdecydują się jedynie na odwet ograniczony i obliczony na deeskalację. ©℗ A8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.