Starcia z policją w Iranie
Irańskie służby bezpieczeństwa starły się wczoraj ze zwolennikami opozycji, którzy zebrali się w mieście Isfahan, by upamiętnić zmarłego w miniony weekend uchodzącego za mentora ruchu reformatorskiego ajatollaha Hosejna Alego Montezeriego.
O zamieszkach doniosły serwisy internetowe związane z irańską opozycją. Według nich w starciach rannych zostało co najmniej kilkadziesiąt osób, a około 50 innych aresztowano. Do zamknięcia tego wydania DGP władze w Teheranie nie potwierdziły, czy starcia rzeczywiście miały miejsce. Ale szef irańskiej policji Esmail Ahmadi Moghaddam ostrzegł wczoraj, że żadne wystąpienia antyrządowe nie będą dłużej tolerowane. - Zalecamy członkom tego ruchu, by powstrzymali się od dalszych działań - mówił o zwolennikach opozycji. - Inaczej wszyscy, którzy pogwałcą porządek napotkają stanowczy sprzeciw - dodał.
Również wczoraj ujawniono, że lider ruchu reformatorskiego i rywal Mahmuda Ahmadineżada w czerwcowych wyborach prezydenckich Mir Hosejn Musawi stracił stanowisko szefa Instytutu Sztuki w Teheranie. Grozi mu też proces za "wzniecanie niepokojów społecznych". Jednak mimo wyraźnych sygnałów zniecierpliwienia władz sympatycy opozycji twierdzą, że poniedziałkowe zamieszki w szyickim sanktuarium w Kom oraz wczorajsze starcia w Isfahanie i Nadżafabadzie, skąd pochodził Montazeri, to dopiero początek zaplanowanej na weekend fali protestów opozycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu