Izrael rozbuduje osiedla
Wtorkowa zgoda izraelskiego rządu na wybudowanie 900 dodatkowych domów na terenie żydowskiego osiedla we Wschodniej Jerozolimie ściągnęła na gabinet Beniamina Netanjahu głosy oburzenia z całego świata.
Skrytykował ją m.in. sam prezydent Barack Obama, który w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox News stwierdził, że budowa dodatkowych lokali mieszkalnych nie uczyni Izraela bezpieczniejszym. Co więcej, utrudni ona proces pokojowy i wzburzy tylko Palestyńczyków. Podobne oświadczenia wydali też sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun oraz szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner.
We wtorek komisja ds. planowania i budowy zaakceptowała rozbudowę osiedla Gilo na wschodnich przedmieściach Jerozolimy. Teren ten został zajęty przez Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 r., a następnie włączony do Jerozolimy. Sytuację komplikuje nie tylko fakt, że osiedle Gilo jest odcięte od żydowskiej części miasta dzielnicą arabską, ale na dodatek - w przypadku podziału Jerozolimy, na który nalegają Palestyńczycy - znajdzie się po arabskiej stronie granicy.
Jakby tego było mało, we wtorek i w środę izraelskie buldożery zburzyły dwa budynki w arabskiej części Jerozolimy, co dodatkowo wzburzyło Palestyńczyków. Lokalne władze podkreślają, że oba obiekty zostały wybudowane bez pozwolenia - te jednak, jak twierdzą z kolei przedstawiciele palestyńskiej społeczności miasta, są dla Arabów niemalże nie do uzyskania.
, bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu