Egipt idzie w ślady Grecji
Egipt - państwo, do którego rocznie przyjeżdża 600 tys. polskich turystów - rozpoczyna dziś sezon wyborczy, który potrwa do lata 2012 r. Towarzyszą mu niepokoje społeczne i pogarszająca się w ekspresowym tempie sytuacja gospodarcza. Deficyt budżetowy największej gospodarki Afryki Północnej zbliża się do poziomu deficytu Grecji, państwa balansującego na krawędzi bankructwa, i wynosi 8,6 proc. PKB. Egipt walczy z inflacją (7,1 proc. w październiku) i odpływem zagranicznych inwestycji. Kurczą się rezerwy walutowe. Rząd nie jest w stanie opracować planu ratunkowego dla gospodarki, bo przez państwo przetacza się największa fala zamieszek od czasu obalenia Hosniego Mubaraka w lutym 2011 r.
@RY1@i02/2011/229/i02.2011.229.00000010b.802.jpg@RY2@
EPA/PAP
zp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu