Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Król Bahrajnu wybacza przeciwnikom

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przesądzony upadek dyktatora Libii Muammara Kaddafiego, którego rebelianci wygnali z Trypolisu, oraz wciąż trwające protesty w Syrii mimo krwawych pacyfikacji nakazanych przez prezydenta Baszara Al-Asada sprowokowały króla Bahrajnu do niecodziennego wystąpienia. Hamad ibn Isa Al-Chalifa publicznie oświadczył, że wybacza wszystkim swoim przeciwnikom.

W tym malutkim emiracie także doszło do ulicznej rewolty: szyicka większość zażądała większych praw od rządzącej sunnickiej mniejszości. Protesty trwały przez ponad miesiąc, aż w końcu zostały w połowie marca rozbite przez siły specjalne Bahrajnu i oddziały wojska Arabii Saudyjskiej, które Saudowie wysłali na pomoc Al-Chalifowi. Oficjalne dane mówią o śmierci 24 osób, w tym czterech policjantów.

Król Bahrajnu w publicznym wystąpieniu wygłoszonym tuż przed zakończeniem świętego miesiąca postu - ramadanu, obiecał, że aresztowani nie staną przed specjalnymi trybunałami, ale czekają ich uczciwe protesty przed cywilnymi sądami. Dodał także, że ci wszyscy, którzy zostali wyrzuceni z pracy i uczelni za wspieranie rewolty, zostaną z powrotem przyjęci.

- Ostatni okres był bolesny dla wszystkich. Choć żyjemy w jednym kraju, niektórzy zapomnieli o nieuchronności współistnienia. Mimo wszystko nie powinniśmy rezygnować z naszego przekonania, że mamy jedną przyszłość i nie powinniśmy stracić zaufania do siebie jako bracia, koledzy i obywatele - powiedział król Bahrajnu.

oprac. pc

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.