Nowe ofiary w Bahrajnie
Władze Bahrajnu wprowadziły wczoraj w stolicy kraju Manamie godzinę policyjną i przestrzegły przed organizowaniem zgromadzeń. Tymczasem opozycja nawołuje do masowych demonstracji w stolicy.
Według źródeł szpitalnych zmarł trzeci policjant, który został potrącony przez samochód podczas wczorajszych starć na placu Perłowym w Manamie. Wcześniejsze doniesienia mówiły o śmierci co najmniej dwóch funkcjonariuszy, których potrąciło auto. Jest też kilku zabitych wśród cywilów i setki rannych po starciach z policją i wojskiem, które przejęły kontrolę nad placem Perłowym.
Antyrządowe protesty w Bahrajnie rozpoczęły się 14 lutego. Opozycja domaga się przekształcenia kraju w rzeczywistą monarchię konstytucyjną. Chce też, by rodzina królewska zrezygnowała z uprawnień do stanowienia prawa i obsadzania wszelkich stanowisk politycznych, a także zajęła się kwestią dyskryminacji szyitów, stanowiących ok. 70 proc. ludności, przez rządzącą mniejszość sunnicką.
Bahrajn jest położony strategicznie z punktu widzenia interesów USA i ich sojusznika na Bliskim Wschodzie Arabii Saudyjskiej. Stacjonuje w nim V Flota USA odpowiedzialna za bezpieczeństwo w Zatoce Perskiej i cieśniny Ormuz. Przez nią przepływa 20 proc. światowych dostaw ropy. O inspirowanie szyickich demonstracji w Bahrajnie podejrzewany jest Iran - rywal Rijadu i przeciwnik USA w regionie.
nd, pap, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu