Kaddafi stawia żądania
Libijski dyktator postawił Zachodowi ultimatum: albo zapomnicie o interwencji zbrojnej i wycofacie poparcie dla rebeliantów, albo zawiążę sojusz z Al-Kaidą w Afryce Płn.
Jeszcze w ubiegłym tygodniu wydawało się, że libijski dyktator jest skazany na ucieczkę z kraju, a uznawani przez kolejne rządy rebelianci przejmą kontrolę nad zasobnym w ropę państwem. Ale po raz kolejny zaskoczył. Najpierw odbił strategiczny port Ras al-Unuf, z którego eksportowana jest ropa, główne źródło utrzymania reżimu. Wczoraj jego lotnictwo bombardowało Adżdabiję na wschodzie kraju, otwierając drogę do Benghazi i Tobruku - bastionów rewolty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.