Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Hakerska ofensywa ajatollahów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Irańscy hakerzy pracujący dla paramilitarnej milicji islamskiej Basidż dokonają ataków cybernetycznych na strony internetowe "wrogów".

O strategii wojny cybernetycznej ajatollahów pisze wczorajszy "Tehran Times". Ma to być odpowiedź na atak wirusem stuxnet na program atomowy Iranu w grudniu ub. roku. Teheran podejrzewa, że dokonały go wywiady Izraela i USA. Jak wynika z danych publikowanych niedawno przez magazyn "Economist", to USA przeprowadzają najwięcej ataków hakerskich "z błogosławieństwem rządu".

Jak podał jeden z dowódców Basidż gen. Ali Fazli, w skład irańskich sił zajmujących się cyberatakami wchodzą wykładowcy uniwersyteccy, studenci i duchowni. Dodał, że ich działania będą odwetem za podobne ataki na Iran. "Bez uciekania się do potęgi Basidż nie bylibyśmy w stanie ani monitorować naszych wrogów, ani stawiać im czoła - powiedział Fazli. W styczniu poinformowano, że w irańskiej milicji powstał pierwszy wydział do walki z cyberatakami.

Do tej pory uważano, że Gwardia Rewolucyjna ma powiązania z tajną cyberarmią, która powstała do walki ze stronami internetowymi opozycji kontestującej reelekcję w 2009 roku ultrakonserwatysty Mahmuda Ahmadineżada na prezydenta. W lutym naczelny dowódca gwardii generał Mohammad Ali Dżafari zasygnalizował, że siły te wspierają cyberarmię, określając ją jako "obronną, polityczną i kulturową konieczność dla wszystkich krajów". Dżafati twierdził wówczas, że gwardia odniosła sukces w zwalczaniu cyberataków.

BJN, AP, PAP, TEHRAN TIMES

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.