Podwyżki pensji mają zatrzymać rewolty
Po rewoltach w Tunezji oraz Egipcie strach padł na innych arabskich władców. Sułtan Omanu Kabus ibn-Said zarządził podwyżkę pensji minimalnej w prywatnych firmach z 364 dol. do 520 dol. Na razie w jego kraju panuje spokój, choć w styczniu doszło do protestów. Ich uczestnicy skarżyli się na drożyznę oraz korupcję władz. Także król Bahrajnu próbuje uspokoić sytuację, rozdając pieniądze. W ubiegły piątek Hamad bin Issa al-Chalifa podjął decyzję, że każda rodzina otrzyma 3 tys. dol. z okazji 10. rocznicy referendum, które przywróciło parlament i otworzyło drogę do ustanowienia monarchii konstytucyjnej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.