Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Syryjski reżim ma swoje Markale. Cierpliwość wobec Asada się kończy

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Władze Syrii zaprzeczyły, że siły rządowe stoją za masakrą w Huli. Według opozycji w bombardowaniu zginęło co najmniej 109 osób, w tym 32 dzieci poniżej 10. roku życia. Masakra jest porównywana do serbskiego ostrzału targu Markale w Sarajewie 28 sierpnia 1995 r., kiedy zginęło 28 osób, a 90 odniosło obrażenia. Wydarzenie stało się bezpośrednią przyczyną nalotów na pozycje bośniackich Serbów w ramach natowskiej operacji "Deliberate Force".

Syryjskie władze twierdzą, że z Hulą nie mają nic wspólnego. - Odrzucamy wzięcie odpowiedzialności za tę terrorystyczną masakrę - oświadczył rzecznik syryjskiego MSZ Dżihad Makdissi. Masakra w Huli to najpoważniejsze naruszenie rozejmu między reżimem a opozycją, które obowiązuje od 12 kwietnia. Plan pokojowy przewidywał, poza wysłaniem do Syrii międzynarodowych obserwatorów, wycofanie wojsk i broni ciężkiej z miast oraz dialog między reżimem a opozycją.

Do gwałtownych walk doszło wczoraj w mieście Hama. Starcia miały też miejsce w Rastanie na zachodzie kraju. Niedaleko stołecznego Damaszku, w mieście Harasta, również rozgorzały ostre walki między armią a rebeliantami.

@RY1@i02/2012/102/i02.2012.102.00000080c.803.jpg@RY2@

REUTERS/FORUm

bjn

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.