Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

W ślad za arabską wiosną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

EBOiR

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju - powołany do wspierania transformacji w postkomunistycznych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej - staje się instytucją coraz bardziej globalną. Jej nowym priorytetem jest północna Afryka i Bliski Wschód. W sobotę udziałowcy banku zdecydowali o zainwestowaniu tam 1 mld euro.

Dzień wcześniej rada gubernatorów wybrała na nowego prezesa banku Brytyjczyka Sumę Chakrabartiego, który pokonał m.in. zgłoszonego przez Polskę Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz kierującego EBOiR przez ostatnie cztery lata Thomasa Mirowa. Pierwszy raz szefem został obywatel innego kraju niż Francja lub Niemcy. Kolejna nowość to złamanie niepisanej zasady, że w zamian za to, iż siedziba banku jest w Londynie, swojego kandydata nie będą wystawiali Brytyjczycy.

Wielka Brytania intensywnie lobbowała też na rzecz wsparcia krajów arabskich. W Londynie, gdzie odbywało się doroczne posiedzenie rady gubernatorów, mówiono o tym niemal tyle, ile o globalnym kryzysie. I podkreślano, że aby demokratyczne przemiany się udały, potrzebna jest pomoc gospodarcza, co pokazała Europa Środkowo-Wschodnia. - Podczas przesłuchania byłem pytany o tę kwestię. Oczywiście, że stabilność w obszarze postsowieckim jest dla nas kluczowa, ale faktem jest też, że np. 100 mln euro w Rosji pozostanie praktycznie niezauważone, a w krajach arabskich zrobi autentyczną różnicę, pozwoli na uruchomienie tysięcy mikrokredytów czy wsparcie setek małych firm. EBOiR przestał zresztą mieć wymiar tylko regionalny już kilka lat temu - mówił Bielecki, zapytany przez DGP o ocenę przesunięcia pola zainteresowania.

Bartłomiej Niedziński

korespondencja z Londynu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.