Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Kontrrewolucja w sądzie i konstytucji

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Prawo

Były dyktator Egiptu Hosni Mubarak nie musi się obawiać o swój los. To liderom rewolucji grozi dożywocie. Odwracane są też zmiany w konstytucji wprowadzone po obaleniu Mubaraka przez Bractwo Muzułmańskie. W Egipcie kontrrewolucja przechodzi z ulicy do sal sądowych. Po trybunach ludowych głównymi rozgrywającymi stają się prokuratorzy.

W efekcie arabskiej wiosny za kratki nie trafił żaden z obalonych przywódców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Tunezyjski satrapa Ben Ali został skazany in absentia, jemeński prezydent Ali Abd Saleh wynegocjował immunitet i wyjechał do USA. Mubarak jest coraz bliżej pełnej wolności, oczyszczenia z zarzutów lub co najmniej niewnoszenia apelacji przez prokuraturę.

Co innego liderzy rewolucji. Prokuratura egipska postawiła zarzuty byłemu islamistycznemu prezydentowi Egiptu Mohammedowi Mursiemu i 14 liderom Bractwa. Zarzuca im podżeganie do zabijania, bandytyzmu oraz innych aktów przemocy. Prokuratura szykuje też Mursiemu sprawę dotyczącą jego domniemanej współpracy z Hamasem. Palestyńska organizacja - uznawana przez UE za terrorystyczną - miała mu pomóc w ucieczce z więzienia w 2011 r. Najcięższy zarzut dotyczy dokonania morderstwa w trakcie ucieczki.

Ten sądowy finał rewolucji egipskiej jest paradoksalny. Zdaniem obserwatorów w Egipcie nie ma w tej chwili woli politycznej do tego, by ścigać Mubaraka. Wojskowe władze zrobią jednak wszystko, by spacyfikować Bractwo Muzułmańskie.

@RY1@i02/2013/170/i02.2013.170.00000060a.802.jpg@RY2@

Bloomberg

Mubarak de facto zwyciężył

Damian Furmańczyk

damian.furmanczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.