Turcja idzie na wojnę z Państwem Islamskim
Ankara przez długi czas nie uważała dżihadystów za najpoważniejsze zagrożenie, a nawet była oskarżana o ich ciche wspieranie. Zamach w Suruc zmusił ją do realnego włączenia się do walki
Koniec tureckiej "dziwnej wojny" z Państwem Islamskim. W piątek rano tureckie samoloty zaatakowały pozycje tej organizacji w Syrii, a Ankara dodatkowo wyraziła zgodę na to, by kierowana przez Amerykanów koalicja mogła wykorzystywać do walki jej bazy wojskowe. Realne włączenie się Turcji do operacji przeciwko Państwu Islamskiemu znacząco zmienia układ sił w konflikcie, choć zarazem powoduje, że ona sama jeszcze bardziej znajdzie się na celowniku dżihadystów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.