Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Biały Dom pod presją w sprawie Kurdów

Ofensywa armii tureckiej na północnym wschodzie Syrii trwa od sześciu dni
Ofensywa armii tureckiej na północnym wschodzie Syrii trwa od sześciu dni
15 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Gdy Donald Trump podjął decyzję o pospiesznym wycofaniu wojsk z Syrii, nie spodziewał się, w jakie kłopoty wpakuje się w Waszyngtonie

Na prezydenta wściekli są oczywiście demokraci. – Znaleźliśmy się w sytuacji, w której prezydent USA zapalił Turcji zielone światło do czystki etnicznej i otworzył drogę do odbudowy Da’isz, wobec czego musimy pospieszyć z sankcjami wobec Ankary – powiedziała przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Ale gniewu na głowę państwa nie ukrywają też republikanie oraz amerykańscy żołnierze, którzy walczyli ramię w ramię z Kurdami przeciwko bojownikom samozwańczego Państwa Islamskiego (Da’isz).

Także Nikki Haley, była ambasador USA przy ONZ w rządzie Donalda Trumpa, skrytykowała prezydenta za jego decyzję o usunięciu wojsk z Syrii. Zdaniem dyplomatki decyzja ta oznacza, że USA skazują swoich kurdyjskich sojuszników na śmierć. „Musimy zawsze chronić naszych sojuszników, jeśli spodziewamy się, że oni będą nas chronić. Kurdowie odegrali zasadniczą rolę w naszej zakończonej sukcesem walce z Da’isz. Pozostawianie ich na śmierć jest wielkim błędem. Turcja nie jest naszym przyjacielem” – napisała Haley na Twitterze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.