Postamerykański Bliski Wschód
Polityka Waszyngtonu w regionie pchnęła dotychczasowego sojusznika – Kurdów – w stronę Rosji i prezydenta Syrii Baszara al-Asada. Może również mieć konsekwencje dla Iraku
fot. Delil Souleiman/AFP/East News
Syryjscy Kurdowie uciekają z obszarów zajmowanych przez Turcję
Wczoraj sekretarz obrony USA Mark Esper ogłosił, że amerykańskie siły (około tysiąca żołnierzy) na dobre wycofają się z Syrii. Decyzja została podjęta po tym, jak okazało się, że turecka ofensywa na przygraniczne tereny kontrolowane przez Kurdów prawdopodobnie będzie szerzej zakrojona niż zapowiadane przez Ankarę utworzenie wzdłuż granicy 30 km strefy buforowej. – Dla odmiany mądry ruch z naszej strony: nie angażujemy się w ciężkie walki wzdłuż granicy z Turcją. A mimo to ci, którzy wmieszali nas w wojny na Bliskim Wschodzie, wciąż chcą, żebyśmy walczyli – napisał na Twitterze Trump.
W walkach na turecko-syryjskim pograniczu zginęło jak dotąd ponad 100 osób. Przed nacierającymi tureckimi siłami uciekają zamieszkujący te tereny syryjscy Kurdowie. Według różnych szacunków od środy ucieczką salwowało się ponad 130 tys. osób. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej szacuje, że niebawem liczba ta wzrośnie nawet do 400 tys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.