Tykająca ludzka bomba
Kalifat Państwa Islamskiego się rozpadł. Ale to oznacza, że jego szczątki rozprysły się po całym globie
Wiosna to pierwsze zbiory z pól. Właśnie z tego powodu na dawnych terytoriach podporządkowanych Państwu Islamskiemu (ISIS) zrobiło się teraz niebezpiecznie. – Daesh (tak miejscowi nazywają bojowników – red.) żąda od rolników podatków – opowiada kurdyjskiemu portalowi Rudaw Media Network Halgurd Chidir, komendant peszmergów w południowo-wschodniej części irackiej prowincji Niniwa. – Podatek nazywają zakatem – ciągniewojskowy, nawiązując do jałmużny, jaką islam nakazuje wypłacać biednym. – Zażądali od ludzi 15 proc. ich dochodów. Domagają się też 4 tys. dol. od każdego kombajnu, który wyjedzie na pole – dodaje. Pola i zbiory opornych stają w ogniu, niektórzy z nich są mordowani. Na murach pojawiają się napisy „Państwo Islamskie zawsze już tu będzie”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.