Ameryka już pokazywała wirusowi drzwi. Na razie na próżno
W USA COVID-19 przybrał na sile tak bardzo, że niektóre stany na nowo zamrażają swoje gospodarki
Przykładami są chociażby Floryda i Teksas, gdzie w ciągu ostatnich dwóch tygodni doszło do gwałtownego wzrostu liczby przypadków. Sytuacja jest tam na tyle zła, że władze stanowe postanowiły cofnąć rozmrażanie niektórych dziedzin życia. Gubernator Florydy zakazał więc konsumpcji alkoholu w lokalach (można go jednak sprzedawać na wynos). Teksas poszedł jeszcze dalej i nakazał całkowite zamknięcie barów.
‒ Jest jasne, że wzrost liczby przypadków jest spowodowany głównie pewnymi typami aktywności Teksańczyków, w tym gromadzeniem się w barach – mówił w piątek gubernator stanu Greg Abbott. Na potwierdzenie zabronił również organizacji spływów rzecznych po tym, jak w jednym z hrabstw taka impreza stała się ogniskiem wirusa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.