Czekanie na wiceprezydentkę
Niezależnie od tego, kto wygra wybory prezydenckie w USA, kolejnym zastępcą głowy państwa może zostać kobieta
Miniony tydzień w amerykańskiej kampanii wyborczej zakończył się serią sondaży, w których demokratyczny rywal Donalda Trumpa Joe Biden ma nad urzędującym prezydentem 11–14 pkt proc. przewagi. Gdyby wybory odbyły się dziś, demokrata mógłby liczyć na 368 głosów elektorskich, Trump – na 132, a bogaty w 38 głosów Teksas idzie na remis.
Były wiceprezydent z powodzeniem mobilizuje też demokratyczną bazę. Jego największym atutem jest Barack Obama i nawiązywanie do czasów i dziedzictwa poprzedniego gospodarza Białego Domu, o ok. 20 pkt proc. bardziej popularnego wśród Amerykanów niż Trump. Sztab obecnego prezydenta patrzy na te sondaże z niepokojem i szuka grup demograficznych, o które warto zawalczyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.