Wraca idea dochodu obywatelskiego
W związku z widmem spowodowanego przez pandemię kryzysu rozwiązanie, traktowane jeszcze do niedawna jako utopijne, ma największe w historii szanse na realizację
„Tak jak z pandemią nie sposób poradzić sobie, stosując standardowe rozwiązania polityki zdrowotnej, tak samo globalne załamanie wymaga czegoś więcej niż tradycyjne polityki społeczne. Czas, by rządy wprowadziły w życie awaryjny bezwarunkowy dochód podstawowy, zapewniając, by wszyscy podlegający ich jurysdykcji mieli wystarczająco dużo pieniędzy, by kupić jedzenie i inne produkty niezbędne do przeżycia” – czytamy w opublikowanym przed kilkoma dniami liście otwartym. Do tej pory podpisało go prawie 800 zachodnich ekspertów i aktywistów.
Niewykluczone, że ich postulat w niektórych stolicach zostanie wysłuchany. Tydzień temu Biały Dom ogłosił zamiar przekazania Amerykanom poszkodowanym przez kryzys czeków o wartości 1000 dolarów. Podobną propozycję przedstawił wcześniej republikański senator Mitt Romney. Donalda Trumpa próbują przelicytować także demokraci. Ich senatorowie, w tym walczący o nominację Bernie Sanders, postulują, by wsparcie na czas kryzysu było wypłacane co miesiąc i wynosiło po 2000 dolarów. na rodzinę. Według Departamentu Skarbu pierwsza fala wypłat, których dokładna wysokość może być powiązana z wysokością dochodów i wielkością rodziny, miałaby się rozpocząć 6 kwietnia. Ich łączna wartość ma sięgnąć 500 mld dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.