Dobry humor w walce z epidemią
Satyra, muzyka, śpiew. Mieszkańcy krajów mierzących się z wirusem starają się nie tracić ducha
W krajach objętych kwarantanną powiedzenie „okno na świat” nabrało nowego znaczenia. Zamknięci w mieszkaniach ludzie zaczęli spontanicznie wychodzić na balkony, aby śpiewać, grać na instrumentach czy puszczać muzyczne składanki dla podtrzymania ducha w czasach zarazy.
Prekursorem były Włochy i to z tego kraju pochodzi najwięcej filmów wideo. Na jednym z nich fragment opery „Turandot” śpiewa florencki tenor Maurizio Marchini. Warto również wyszukać film, na którym samoloty tamtejszych sił zbrojnych rozpylają pod dźwięki opery kolory włoskiej flagi. W tym samym mieście dla sąsiadów grali nauczyciele lokalnej szkoły muzycznej Claudia Bucchini i Andrea Zucco. Na innych filmach można posłuchać saksofonu w wykonaniu Alessandra Lei z leżącego nieopodal Wenecji miasteczka Treviso czy wiolonczeli Danila Rossiego z mediolańskiej La Scali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.