Amerykański problem numer jeden: nieubezpieczeni
Donald Trump ogłosił w piątek stan nadzwyczajny na terenie całego kraju. – Dzięki temu uzyskamy dostęp do 50 mld dol. dla władz stanów do walki z chorobą – oświadczył
fot. Jim lo Scalzo/EPA/PAP
Rząd Donalda Trumpa uznał testy i profilaktykę za podstawowe świadczenie medyczne
Ameryka stoi w obliczu poważniejszego kryzysu sanitarnego niż reszta Zachodu, bo nie wszyscy obywatele mają polisy i nie wszystkim przysługuje automatyczna pomoc medyczna. – To zwykle osoby o niskich dochodach, żyjący w bardziej zanieczyszczonym środowisku i z gorszym dostępem do podstawowej ochrony zdrowia, często z nieleczonymi chorobami przewlekłymi, dlatego są w grupie podwyższonego ryzyka. Często zatrudnieni w usługach mają styczność z dużą liczbą ludzi – mówi DGP prof. Stephen Shortell, były dziekan Instytutu Zdrowia Publicznego z Uniwersytetu Berkeley.
Dodatkowo najbiedniejsi mają ograniczone możliwości przebadania się na obecność wirusa, a to może utrudnić walkę z chorobą i jej skutkami. Rząd Donalda Trumpa uznał testy i profilaktykę za podstawowe świadczenie medyczne, więc będą one objęte programami Medicare (system dla seniorów) oraz Medicaid (system dla ludzi o niskich dochodach). Tak czy inaczej liczba nieubezpieczonych Amerykanów sięga 28 mln.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.