Dziennik Gazeta Prawana logo

Broń obosieczna, czyli jak (nie) walczyć z rosyjską propagandą

Sergiy Tomilenko z Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainy
Sergiy Tomilenko z Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainyembuk-importer
4 lutego 2020

Ukraińskie ministerstwo kultury przygotowało przepisy do przeciwdziałania szerzonej przez Kreml dezinformacji. Przewidziane w nich sankcje i ograniczenia będą jednak problemem głównie dla krajowych mediów

„Zamach stanu z udziałem nazistów” – tak w styczniu br. moskiewska agencja informacyjna Eurasia Daily (EADaily) określiła Euromajdan, społeczny zryw pro europejski z lat 2013–2014 zwany rewolucją godności. To i inne kłamstwa wypunktował serwis EuvsDisinfo (EU vs Disinformation) prowadzony przez unijny zespół walczący z rosyjską dezinformacją. Jak podało Polskie Radio, od startu projektu w 2015 r. do początku ub.r. zidentyfikowano ponad 5 tys. kremlowskich kłamstw medialnych, z czego ponad 2 tys. dotyczyło Ukrainy. To najpopularniejszy cel ataków.

Nic więc dziwnego, że Kijów stara się rosyjską propagandę zwalczać. Najnowszy pomysł w tej dziedzinie to jednak broń obosieczna – która krajowym mediom może zaszkodzić znacznie bardziej niż ekspozyturom Kremla.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.