Rozwój ekonomiczny przenosi się do Afryki
Rozpoczęty rok ma należeć do państw afrykańskich, przynajmniej pod względem tempa rozwoju. Za to najwolniej mają rosnąć państwa szeroko rozumianego Zachodu.
Takie wnioski płyną z ostatnich, październikowych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
MFW nie podaje przy tym prognoz dla pięciu państw: rządzonego przez talibów Afganistanu, zamkniętej na świat Erytrei, pogrążonych w kryzysach Libanu i Sri Lanki oraz wstrząsanej wojną Syrii. Najgorszą gospodarką ma być Gwinea Równikowa. Afrykański kraj jest bogaty w złoża ropy, które przyczyniły się do szybkiego wzrostu w pierwszej dekadzie XXI w., ale lata świetności, m.in. ze względu na endemiczną korupcję, ma już dawno za sobą. Niestabilność jest też tajemnicą zapaści w Sudanie. MFW przewiduje, że tamtejsza gospodarka urośnie o 0,3 proc., ale to częściowo efekt niskiej bazy; w 2023 r. wojna domowa wywołała 18-proc. recesję. Pozostałe miejsca w najgorszej dziesiątce zajmą kraje Zachodu, w tym tak ważne dla świata, jak: Japonia, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.