W Słowenii blisko remisu. Przed premierem trudne rozmowy o nowym rządzie
Ujawniona na ostatniej prostej afera taśmowa nie przeszkodziła Ruchowi Wolności w wygraniu niedzielnych wyborów parlamentarnych w Słowenii. O triumfalizmie nie może być jednak mowy, bo według niepełnych wyników przewaga nad eurosceptycznym konkurentem wyniosła mniej niż punkt procentowy.
Według niepełnych wyników (przeliczono ponad 99 proc. kart) na liberalne i proeuropejskie ugrupowanie premiera Roberta Goloba zagłosowało 28,62 proc. uprawnionych, a to oznacza, że w 90-osobowym Zgromadzeniu Państwowym Ruch Wolności (GS) obejmie 29 mandatów. Tym samym liczba przedstawicieli tej formacji w izbie niższej zmniejszy się aż o 12 w porównaniu z elekcją z 2022 r. Na jej głównego rywala, prawicowo-populistyczną Słoweńską Partię Demokratyczną (SDS) kierowaną przez byłego premiera Janeza Janšę, głos oddało 27,95 proc. uprawnionych, co przełoży się na 28 miejsc w ławach poselskich (o jedno więcej względem 2022 r.). Trzecie miejsce przypadło chadeckiej koalicji sformowanej m.in. przez Nową Słowenię (9 mandatów).
Współtworzący rząd Socjaldemokraci wprowadzą do Zgromadzenia Narodowego 6 posłów, natomiast Lewica, czyli drugi z koalicyjnych partnerów Goloba – jednego mniej. Próg wyborczy przekroczyli także centroprawicowi Demokraci (6) oraz Resni.ca (5), która zbudowała swoją popularność na hasłach antyszczepionkowych w trakcie pandemii COVID-19.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.