USA żegnają się z (co najmniej) 66 organizacjami. Koniec multilateralizmu, jaki znamy?
W porządku światowym według Donalda Trumpa większą rolę odgrywać mają państwa, a mniejszą instytucje międzynarodowe. Ale na razie Waszyngton rewiduje swoje zaangażowanie w organizacjach selektywnie, nie rezygnując z walki o profil części tych gremiów.
Wystąpienie łącznie z 66 „międzynarodowych organizacji, konwencji i traktatów”, których działalność uznano za sprzeczną z amerykańskimi interesami – w tym z ponad 30 należących do systemu ONZ – zarządził w zeszłym tygodniu Donald Trump. To owoc zainicjowanego na samym początku jego prezydentury przeglądu amerykańskiego zaangażowania i finansowania międzynarodowych organizacji. Za jego przeprowadzenie odpowiedzialny był Departament Stanu.
Z kilkoma podmiotami, na czele ze WHO - Światową Organizacją Zdrowia oraz UNESCO, Waszyngton zerwał jeszcze w zeszłym roku. Teraz Biały Dom poinformował, że wyprowadzenie Stanów Zjednoczonych z kolejnych gremiów ma nastąpić „tak szybko, jak to możliwe”, a analiza ustaleń raportu Departamentu Stanu pod kątem sensu pozostawania w innych organizacjach będzie kontynuowana. Sugeruje to, że ogłoszona lista może się w przyszłości wydłużyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.