Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Europejskie lotniska będą prześwietlać pasażerów

27 czerwca 2018

Ostatnia próba zamachu na amerykański samolot pasażerski spowodowała, że lotniska decydują się na wprowadzenie supernowoczesnych urządzeń do kontroli pasażerów, choć naruszają one naszą intymność.

Pierwszym portem lotniczym w Europie, w którym kamery i komputery zajrzą pod ubrania podróżnym wybierającym się do Ameryki, jest od wczoraj amsterdamskie Schiphol. To właśnie tu Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab wsiadł w dzień Bożego Narodzenia na pokład samolotu North- w lecącego do Detroit z zamiarem wysadzenia maszyny tuż przed lądowaniem.

- Abdulmutallab nie został prześwietlony, bo na Schiphol był tylko tranzytem. Jednak gdyby prześwietlanie pasażerów było obowiązkowe, zamachowiec prawdopodobnie zostałby zatrzymany - mówi Mirjam Snoerwang, rzeczniczka amsterdamskiego lotniska.

Władze Schiphol, piątego co do wielkości lotniska Europy, już kilka lat temu kupiły 17 mikrofalowych urządzeń do prześwietlania, z których każde warte jest 70 tys. euro. Nie weszły jednak one do codziennego użycia, bo Parlament Europejski uznał, że zmuszanie podróżnych do pokazywania części intymnych jest naruszeniem podstawowych praw człowieka. I do tej pory pasażerowie sami decydowali, czy wolą przejść tradycyjną kontrolę i być dotykanymi przez pracowników ochrony, czy prześwietlenie.

Po ostatnich wydarzeniach holenderski rząd zdecydował się jednak na superdokładne sprawdzania podróżnych lecących do USA. Władze Schiphol mają już zresztą kilka pomysłów, jak pogodzić bezpieczeństwo pasażerów z zachowaniem ich intymności. Jedną z możliwości jest oglądanie zdjęć podróżnych nie przez pracowników, którzy bezpośrednio obsługują ruch, ale ekspertów znajdujących się w zupełnie innej części lotniska i niemających kontaktu z przeszukiwanymi.

Plany Schiphol uważnie śledzi londyński Heathrow, największy port lotniczy Europy. - Chcemy wykorzystywać do kontroli pasażerów najbardziej zaawansowane technologie, jakie istnieją - zapowiedział Alan Johnson, sekretarz ds. wewnętrznych Zjednoczonego Królestwa.

Niechętne prześwietlaniu pasażerów są natomiast władze lotniska we Frankfurcie, gdzie odprawia się co roku przeszło 50 mln pasażerów. A także warszawskie Okęcie.

- Nie planujemy na razie montowania maszyn do prześwietleń najnowszej generacji - powiedział DGP rzecznik Portów Lotniczych Kamil Wnuk. Ale sam zastrzegł, że gdyby miał wybierać między takim systemem kontroli a macaniem przez pracowników ds. bezpieczeństwa, wybrałby to pierwsze.

Nie oznacza to, że na Okęciu nie zaostrzono kontroli. Wczoraj po raz pierwszy pasażerowie odlatujący do USA przechodzili przez specjalną śluzę, w której tuba powietrzna pobierała z ubrań mikrocząsteczki, by wykryć ewentualne ślady kontaktu z materiałami wybuchowymi.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.