Afryka - ziemia obiecana
W fabrykach na Czarnym Lądzie pracuje milion Chińczyków
Wen jest przeciętnym Chińczykiem z jednej z biednych prowincji Państwa Środka. Zarabia 100 dol. miesięcznie i marzy o pracy za granicą. W Nigerii obiecano mu 500 dol. pensji. Już 15 proc. wyjeżdżających z kraju Chińczyków trafia do Afryki. Płacą pośrednikom od 6 do 10 tys. dol. za załatwienie wizy turystycznej do Botswany czy RPA. Robotnik po przyjeździe musi te pieniądze odpracować, co często okazuje się niemożliwe. W 2006 r. jedna z nielegalnych agencji pośrednictwa pracy załatwiła zatrudnienie w Liberii 220 Chińczykom. Każdy z nich zapłacił 9 tys. dol. za wizę i transport, w zamian uzyskując obietnicę zarobienia 600 - 800 dol. miesięcznie w zakładzie mięsnym. Po przybyciu na miejsce okazało się, że fabryka nigdy nie istniała. Pośrednicy zgarnęli w sumie niemal 2 mln dol., zaś ich klienci znaleźli się w obcym, praktycznie upadłym afrykańskim kraju. Przez rok nie zdołali znaleźć żadnej pracy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.