Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

W Abu Zabi Robert Kubica pożegna się z BMW Sauber

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Po GP Bahrajnu w tym roku w kalendarzu Formuły 1 zadebiutuje drugi wyścig nad Zatoką Perską. W niedzielę kierowcy będą się ścigać podczas GP Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Tor Yas Marina Circuit powstał w zaledwie 2 lata jako jeden z elementów kosztującego blisko 40 bln dol. kompleksu sportowo-rekreacyjnego, w którego skład weszły m.in. hotel przylegający do obiektu, centrum kulturalno-rozrywkowe i przystań dla jachtów. - To będzie historyczny wyścig: pierwszy historyczny zwycięzca, pierwszy raz wyścig rozpocznie się za dnia, a zakończy w nocy, po raz pierwszy też trybuny obiektu są całkowicie zadaszone - opowiadał dyrektor GP Richard Cregan.

Kierowcy będą mieli do przejechania 55 okrążeń - każde o długości 5,5 km, a do strefy pit-stop będą zjeżdżać tunelem znajdującym się pod trybunami. - W tym miejscu mogą rozstrzygnąć się losy rywalizacji. Kto będzie sprytniejszy i lepiej się ustawi, może zapewnić sobie zwycięstwo. Przy takich minimalnych różnicach czasowych, jakie w tym sezonie dzielą zawodników, może się okazać ogromną zaliczką - zdradził David Coulthard, który miał okazję obejrzeć obiekt w poprzednim tygodniu.

- Bilety są wyprzedane już od tygodnia, dla spóźnialskich rozstawiono telebimy - zapewnia Cregan. - To będzie niezapomniane widowisko - dodał. Organizatorzy przygotowali także imprezy towarzyszące, koncenrt Beyonce i Aerosmith.

Kwestia mistrzostwa rozstrzygnęła się już podczas ostatniej eliminacji mistrzostw świata w Sao Paulo, tytuł zdobył Jenson Button z Brawn GP, jego zespół wygrał także klasyfikację konstruktorów. - Tutaj jednak wcale nie zamierzam odpuszczać - zapewniał świeżo upieczony mistrz, któremu na arabskim torze marzy się zwycięstwo. - Jestem przekonany, że Abu Zabi na długo zapisze się w pamięci kibiców - dodał Brytyjczyk.

W Emiratach dobrze chciałby się też zaprezentować Robert Kubica, który podczas GP Brazylii zajął wysokie 2. miejsce. - Wszystko wygląda fantastycznie, ale tak jest zawsze, gdy coś jest nowe - ocenił jak zawsze krytyczny krakowianin. - Jaki jest ten tor? Trudno powiedzieć, ponieważ jeszcze tutaj nie jeździłem, ale na pierwszy rzut oka wygląda bardzo ciekawie. Ten obiekt składa się z dwóch elementów. Po bardzo długim kawałku prostej, gdzie można rozpędzić się do 300 km/h, a pewnie i znacznie więcej, mamy nagłe hamowanie i ciągłe skręty - mówił Kubica.

Niewykluczone, że wyścig na Yas Marina Circuit będzie ostatnim dla teamu BMW Sauber. Szwajcarskiego teamu może zabraknąć w przyszłym sezonie w stawce F1, ponieważ reszta drużyn znajdujących się w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Kierowców (FOTA) nie zgadza się na rozszerzenie liczby startujących drużyn z trzynastu do czternastu. - Ten wyścig jest zarówno dla mnie, jak i dla reszty teamu niezwykle istotny. Dla wielu osób może być ostatnim... Dlatego cieszę się, że sam mam już zagwarantowane miejsce w Renault - dodał polski kierowca. - Jakiego wyniku oczekuję? Wszystko będzie zależało od balansu. Będzie balans, będzie i dobre miejsce - zakończył tajemniczo.

GP Abu Zabi jest drugą eliminacją mistrzostw świata w kalendarzu Formuły, która gości nad Zatoką Perską. Od 2004 roku organizowane jest bowiem GP Bahrajnu. - To nie chodzi o to, żeby na te kilka dni Abu Zabi stało się centrum sportowym świata, a potem wszyscy o tym mieście zapomnieli. To jest rozgrywka o ogromne pieniądze - powiedział dyrektor GP Bahrajnu Martin Whitaker.

Bahrajn na jednym wyścigu wzbogaca się o niemal 600 mln dolarów. Jest to jednak kropla w morzu oczekiwań, szejkowie liczą bowiem, że dzięki intensywnie prowadzonej od 5 lat promocji ich królestwa do Bahrajnu zaczną spływać wielkie pieniądze od zagranicznych inwestorów. - To nie jest tylko sport, to też jest polityka zagraniczna i gospodarcza - dodał Whitaker.

Celem szejków są także turyści - w 2009 roku ruszył projekt @Bahrajn, w ramach którego ma powstać za 3,5 biliona dolarów ogromny ośrodek wypoczynkowy. - Turystycznie Bahrajn był dotychczas zupełnie niewykorzystany. W przeciwieństwie do pozostałych państw znajdujących się w tym regionie ma do zaoferowania bardzo wiele - muzea, starożytne zabytki, a wszędzie jest blisko - wyliczał Whitaker. Okazuje się więc, że nawet w miejscu, gdzie wokół jest bardzo niespokojnie, może kwitnąć turystyka.

@RY1@i02/2009/213/i02.2009.213.000.015a.001.jpg@RY2@

Robert Kubica

AFP

Marta Pytkowska

marta.pytkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.