Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Cela z pedofilem i izraelskim szpiegiem, czyli więzienne życie "Berniego Kanciarza"

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Śpi na dolnej pryczy, a celę dzieli z pedofilem, szefem mafijnej rodziny Colombo i izraelskim szpiegiem.

@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.000.013a.001.jpg@RY2@

Bernard Madoff oszukał ludzi na 65 mld dolarów

AFP

To więzienna codzienność Bernarda Madoffa, największego oszusta w historii USA.

Szczegóły dotyczące więźnia numer 61727-054 możemy poznać dzięki adwokatowi Josephowi Cotchettowi, który reprezentuje tuzin ofiar Madoffa. W lipcu rozmawiał z nim w więzieniu w Butner w Północnej Karolinie, w którym twórca finansowej piramidy odsiaduje wyrok 150 lat więzienia.

Szczegóły spotkania spisał, a wczoraj akta wpłynęły do sądu najwyższego stanu Nowy Jork. Cotchett reprezentuje ludzi, którzy nie wierzą, by Madoff mógł sam ukraść 65 mld dol., i chcą osądzić jego współpracowników.

Gwiazdy spod celi

Dzięki temu wiemy, że 71-letni Madoff - który jeszcze przed rokiem brylował na salonach Nowego Jorku czy Hollywood, miał kilka rezydencji i luksusowych jachtów, a jego przyjaciółmi byli najwięksi Ameryki - teraz również nie może narzekać na brak sławnych znajomych.

Dzieli celę z Jonathanem Jayem Pollardem (numer więźnia 09185-016), najsłynniejszym izraelskim szpiegiem schwytanym przez FBI. W 1987 roku został on skazany na dożywocie, a władze USA odmawiają jego przekazania Izraelowi, choć Jerozolima nagrodziła go za wierną służbę obywatelstwem.

Drugi z kolegów spod celi to Carmine John Persico (numer więźnia 74666-158), w latach 70. ubiegłego wieku znany w Nowym Jorku jako "Wąż" i "Nieśmiertelny". Był szefem mafijnej rodziny Colombo. Odsiaduje wyrok dożywocia za zabójstwa i wymuszenia haraczów.

- Większość kolegów Madoffa to przestępcy skazani za zbrodnie na tle seksualnym i związane z handlem narkotykami. To z nimi spędzi resztę życia - napisał Joseph Cotchett, co z pewnością z satysfakcją przyjęli ci, których oszust zrujnował.

Spacery i pizza od pedofila

Jedyną rozrywką Madoffa pozostają spacery, bo niezbyt lubi pracować przy wyrobie tabliczek wizytówek na biurka. - Przebywa na spacerniaku aż do zmroku - to kolejne zdanie z akt kalifornijskiego adwokata. To też doskonała okazja, by poznać innych sławnych więźniów z Butner.

Dożywocie odsiaduje tu Omar Abdel-Rahman (numer więźnia 34892-054), znany jako "Ślepy Szejk". To on przygotował zamach na WTC w 1993 roku. O finansach Madoff może porozmawiać z Johnem Rigasem (numer więźnia 53983-054), byłym szefem Adelphia Communications Corporation, który odsiaduje wyrok 15 lat za defraudację 2 mld dol.

Wieczorami "Bernie Kanciarz" może oglądać kablówkę. Na kolację lubi zjeść pizzę, którą przygotowuje kolega z celi skazany za pedofilię. Nie wiadomo, czy dobrze gotuje, ale i tak wszystko będzie lepsze niż więzienny wikt. Dzienna stawka wyżywieniowa w Butner to zaledwie 2,70 dol. Za taką sumę na wolności nie można kupić nawet whoopera.

Kokaina jak śnieżne zaspy

Od wczoraj wiadomo także, na co Bernard Maddof przeznaczył część z zagrabionych 65 mld dol. Z akt przesłanych do sądu na Manhattanie wynika, że od 1975 do 2003 roku urządzał w swoim biurowcu imprezy, na których kokainy było - jak opisują to świadkowie - tak dużo, jak śniegu na biegunie północnym. Stąd nazwa tych zabaw - North Pole.

Byli na nie zapraszani znajomi i współpracownicy, których telefony Madoff miał zapisane w specjalnym notatniku. Kokainę roznosiły kelnerki ubrane jedynie w stringi. - To były dzikie przyjęcia - tak opisywał je jeden z uczestników. Jego słowa znalazły się w kolejnym akcie oskarżenia przeciwko Madoffowi.

Nowy Jork jeszcze długo nie zapomni "Berniego Kanciarza". Na razie próbuje go oswoić. W sklepie na Szóstej Alei furorę robi strój na Hallowen: gumowa maska z jego podobizną, więzienny drelich, plastikowe kajdanki oraz nadmuchiwany wielki młot do pracy w kamieniołomach. Wszystko za niecałe 50 dol. Nie wszyscy jednak chcą się z niego śmiać. - Nie można zapomnieć o tym, że on skrzywdził tak wiele osób - uważa 49-letnia Cathryn Quilico.

Piotr Czarnowski

piotr.czarnowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.