Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Wielki Diego Maradona żegna się z kadrą Argentyny

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Szwajcaria czy Grecja, Słowacja czy Słowenia? To dwa ostatnie pytania przed dzisiejszymi meczami eliminacji mistrzostw świata strefy europejskiej. Znacznie ciekawiej jest w Ameryce Południowej.

Tam wciąż nie są pewni awansu 2-krotni mistrzowie świata Argentyńczycy. W środę na stadion w Montevideo będą zwrócone oczy całego świata. Urugwaj podejmuje Argentynę. Jeśli wygra, wyprzedzi swoich odwiecznych rywali i zajmie ostatnie miejsce premiowane bezpośrednim awansem na mundial. Nic więc dziwnego, że bilety na ten mecz osiągnęły rekordowe ceny i kosztują 1,5 tys. urugwajskich dolarów. Niby to tylko 100 dolarów amerykańskich, ale na tamtejsze realia cena wręcz astronomiczna.

Wygląda na to, że bez względu na wynik będzie to ostatni mecz, który w roli selekcjonera poprowadzi legendarny Diego Maradona. Horror, jaki w sobotę urządzili Argentyńczycy w meczu z Peru (wygrana 2:1 po dwóch bramkach w ostatnich minutach meczu), wyczerpał kredyt zaufania, jakim obdarzony był boski Diego. Już podczas tamtego spotkania kibice skandowali nazwisko Carlosa Bilardo - dyrektora argentyńskiej reprezentacji i potencjalnego następcy Maradony. Argentyńczycy po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie wierzą w swoją drużynę narodową. W sondzie dziennika "Ole" aż 84 procent czytelników stwierdziło, że obecnie lepsza jest drużyna Urugwaju.

Dwukrotni mistrzowie świata mogą zachować szanse na awans nawet w przypadku porażki. Wówczas muszą jednak liczyć na to, że Chile nie przegra u siebie z Ekwadorem. Raczej się nie przeliczą. Chilijczycy - obok Brazylii i Paragwaju - są trzecią drużyną tej strefy pewną występu w RPA, a ich trenerem jest Argentyńczyk Marcelo Bielsa.

W Europie o bezpośredni awans rywalizują już tylko w dwóch grupach. W grupie 3, "polskiej", Słowacja musi pokonać Polskę, bo w przeciwnym wypadku wyprzedzi ją Słowenia, która na pewno wygra w San Marino. W grupie 1 Szwajcarom wystarczy remis u siebie z walczącym o baraże Izraelem, ale na ich potknięcie czekają Grecy, których czeka formalność w postaci spotkania z Luksemburgiem.

rop

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.