Renault musi być na podium. Inaczej straci Kubicę
Robert Kubica jest pewny swego i stawia warunki zespołowi Renault. Jeśli francuski team nie znajdzie się w 2010 roku w pierwszej trójce mistrzostw świata konstruktorów Formuły 1, Polak będzie mógł odejść do innego zespołu.
Francuskie media informują, że Kubica świetnie rozegrał sprawę kontraktu z Renault. Kierowca wynegocjował taką umowę, jaką chciał - skonstruowaną na zasadzie 1+1. Po pierwszym sezonie obie strony będą mogły związać się na kolejne 12 miesięcy. Kubica zdecydował się na rok pilotażowy, bo nic nie ryzykuje. Już od września dopytuje o niego Ferrari, ale do tej pory team z Maranello proponował Polakowi umowę tylko na kilka wyścigów. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli numer jeden Ferrari Felipe Massa nie odzyska formy po poważnym wypadku na torze. - Pierwsze słyszę o takim rozwiązaniu - mówił Kubica, ale ciężko oczekiwać od kierowcy deklaracji odejścia z zespołu, do którego dopiero co przyszedł.
Wciąż nie wiadomo, kto będzie partnerem Kubicy w Renault. W ostatnich wyścigach sezonu - GP Brazylii i GP Abu Zabi - Francuzi przetestują 25-letniego Brazylijczyka Lucasa di Grassi. Jeśli się sprawdzi, Renault pożegna się z Romainem Grosjeanem, który zastąpił wyrzuconego ze stajni Nelsona Piqueta juniora.
@RY1@i02/2009/199/i02.2009.199.000.017c.101.jpg@RY2@
Robert Kubica
Marek Biczyk/Newspix
mch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu